> Strona główna > Blog > USTERKI > Chwile grozy...
Highlight Highlight
>  Blog
Chwile grozy...
Data 31/10/2008 13:03 Author wnukowie
Drukuj Pdf RSS
Wczoraj po kąpieli  się zaczęło.. Najpierw źle podłączyłam jedzonko i wyleciało na podłogę, łóżeczko , a reszta  na Adę, Potem źle ją odessaliśmy i była godzinę niespokojna, a wiadomo, że po jedzeniu jak ja za mocno odsysam to ulewa, wiec czekaliśmy godzinkę udało się i .Ada zasnęła. Jednak HORROR zaczął się o 23.00 respirator zaczął piszczeć i nie przestawał, dawał wdechy, nie było wydechu.
Próbowaliśmy wszystkiego: osuszanie rur NIC, włączanie, wyłączanie PUDŁO, przekładanie Ady  chyba ze sto pozycji, chwile było dobrze i znów pisk,w końcu mała się obudziła i zaczęła się  zabawa na całego...Ada pełna szczęścia saturacja 98, tętno 128, My chyba tętno 300 z nerwów,  nasza córeczka pełen luz, a respirator wyje. Powtórzyliśmy wszystko od nowa i nic..Wreszcie matczyna intuicja pomogła, przypomniało mi się, ze podłożyłam pod rurkę inny rodzaj gazików. Wymieniliśmy i RERSPITAROREK  przestał piszczeć, jednak walka zakończyła się  grubo po północ
y.


.
iki81
Hej!
My codziennie podczas głębokiego snu mamy wdech na respiratorze a nie mamy wydechu. Ale się tym nie przejmujemy, bo to wina przecieku za rurką. Julia wszystko wydycha nosem, śpi w najlepsze, a respirator trochę głupieje. Jak się dobrze ułoży Julkę i jej rurkę to też trochę pomaga i już nie piszczy respirator.
Pozdrawiam iżyczę jak najmniej chwil grozy!!!
31
Paź
majek77
Ale Adunia napędziła Wam strachu !
Mały Cudaczek Smile
Wiem co przeżyliście...
Życzymy spokojnych nocy i pogodnych dni !
Jesteśmy z Wami !
31
Paź
kuzynF
Matczyna intuicja to jest to!
Ewelina, kolejny raz Dałaś radę! gratulujemy!
Jesteś Świetną mamusią (choć, jak sądzę dzisiaj po wszystkim mocno zmęczoną...)!
Przytulam Was wszystkich cieplutko, trzymajcie się
01
Lis
basik71
Najważniejsze to zachować zimna krew i szukać przyczyny, a sprzęt to tylko sprzęt czasami alarmuje bez potrzeby, bo tak jest ustawiony. Nasz Antoś też przez sen wypuszcza powietrze nosem i buzią, aż pochrapuje sobie.
Ps.odpisałam na list, przepraszamże dopiero dziś.
01
Lis
Archiwum
Nasze Galerie
Panel usera
Witaj Gość
IP: 54.226.36.60

Login
Hasło