<?xml version="1.0" encoding="iso-8859-2"?>
<rss version="2.0">

<channel>
<title><![CDATA[SMA I i Adulka ]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl]]></link>
<description><![CDATA[Blog]]></description>
<generator>MemHT PolishPack</generator>
<item>
<title><![CDATA[Ach co to był za ślub... Panna Młoda jak jagoda, a Kawaler...]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=254&title=ach-co-to-byl-za-slub...-panna-mloda-jak-jagoda-a-kawaler...]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=254&title=ach-co-to-byl-za-slub...-panna-mloda-jak-jagoda-a-kawaler...]]></guid>
<description><![CDATA[<a href="http://www.adawnuk.pl/index.php?page=gallery&op=showGallery&id=21&title=marcelina-i-mikolaj-21.08.2010" target="_blank"><span style="font-size: large;"><b><span style="color: rgb(0, 51, 102);"><br />
<br />
Zdjęcia&nbsp; klik klik<br />
</span></b></span></a>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Fri, 03 Sep 2010 15:07:44 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Niespodziewanka]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=253&title=niespodziewanka]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=253&title=niespodziewanka]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Obiecałam relację z wesela, ale jakoś nie mogę się zebrać w sobie... Brak czasu i w og&oacute;le jakiś zamęt mam w głowie. Jak zwykle bywa na takich imprezach było cudnie, tańce, hulańce, swawole. Ja niestety nie zrelaksowałam się do końca, ale co tam.. <br />
Dziś jednak Marcelina i Mikołaj zrobili niespodziankę Adzie.. Przywieźli swoje stroje ślubne i zrobili sesję zdjęciową z Adulką.. Ja rozczuliłam się do łez, bo przewieźli prezent dla Ady od dziadk&oacute;w weselną sukieneczkę &ndash; prześliczną... Ściska mnie w gardle do teraz, bo gdyby była zdrowa zapewne niosłaby obrączki, tańczyła i szalała jak jej r&oacute;wieśnicy na weselu.. Boli, bardzo, ale co robić, dziś ciesze się tym dniem.<br />
<br />
<img height="240" width="320" alt="" src="/uploads/image/%C5%9Blub/DSC00351.JPG" /><br />
Fryzura weselna...<br />
<div style="text-align: center;"><img height="320" width="240" alt="" src="/uploads/image/%C5%9Blub/DSC00359.JPG" /><br />
pokaz sukienek</div>
<div style="text-align: right;"><img height="240" width="320" alt="" src="/uploads/image/%C5%9Blub/DSC00378.JPG" /></div>
<div style="text-align: center;"><img height="240" width="320" alt="" src="/uploads/image/%C5%9Blub/DSC00379.JPG" /></div>
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sat, 28 Aug 2010 18:24:34 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[koszmarny dzień]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=252&title=koszmarny-dzien]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=252&title=koszmarny-dzien]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Dziś w telegraficznym skr&oacute;cie...<br />
<br />
- Ada po wynikach z wymaz&oacute;w dostaje dożylnie antybiotyk, znosi to dzielnie..<br />
<br />
- Ojciec na urlopie i wiecznie go nie ma...<br />
<br />
- Ja poległam żołądkowo, złapały mnie jakieś ataki, nie wiem co to za koszmar.. Jutro niestety już idę na radę pedagogiczną, jak nie wyląduje na pogotowiu w nocy..
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Wed, 25 Aug 2010 18:55:24 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[i to już.]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=251&title=i-to-juz.]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=251&title=i-to-juz.]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">No tak w sobotę weselicho czas tak szybko zleciał i siostra mi się wydaję za mąż.. W sumie&nbsp; ciężko mi, że nie mogę uczestniczyć w pełni w przygotowaniach i ich jakoś odciążyć. Bo walczymy z remontem i jesteśmy daleko od nich.. Cieszę się bardzo z nimi i przypominam sobie nasze przygotowania do ślubu i marzenia z tym związane.. Niestety życie napisało sw&oacute;j scenariusz - powiem Wam, że ciężko mi na sercu, więc nie pociągnę tego tematu dalej, ba jak zwykle popłaczę się i tyle będzie.&nbsp;<br />
<br />
Ada średnio czekamy na posiewy, bo wydzielina po szpitalu gęstawa ,co prawda łatwo się ewakuuje, ale strach jak zwykle ogromny. Na niedomiar wszystkiego pojawiło się rozwolnienie, a to już nie przelewki. Po szpitalnym zapaleniu żołądka Adulka ciężko wszystko trawi.. Dziś odstawiliśmy leki przeciwgrzybiczne, wprowadziliśmy nowe probiotyki i czekamy. Oby noc była spokojna i jutrzejszy dzień r&oacute;wnież, bo będę skołowana na weselu. Ada zostaje w domu z naszą pielęgniarką Grażynką - boimy się jej zabrać jest jeszcze słaba po pobycie w szpitalu.. Ciężko mi się zebrać do pisania, nic nie odpoczęłam w wakacje, a już się skończyły..<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Thu, 19 Aug 2010 22:48:55 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[mały kroczek..]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=250&title=maly-kroczek..]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=250&title=maly-kroczek..]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Wielka  radość w sercu, dziś Ada wydaje dźwięki..&nbsp; W balonie rurkowym tyle samo  powietrza , chyba inne ułożenie... Są to cichutkie&nbsp; GADUŁKI i bardzo  kr&oacute;tkie, ale ja się popłakałam, bo brak mi dźwięczności... Ale niestety, kiedy ja odessałam przestała gadać..  Potrzeba mi takich chwili i tych małych radości...<br />
<br />
A i dziś byłam u fryzjera, jestem&nbsp; &quot;blondi&quot; najwazniejsze, że mi się podoba i mężowi.. A za tydzień weselicho MARCELINY I MIKOŁAJA - na ludowo... 
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Wed, 11 Aug 2010 12:33:40 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Brak sił]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=248&title=brak-sil]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=248&title=brak-sil]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Nie piszę, bo nie mam sił, padam na pysk... Ada zdrowieje, a my remontujemy i niestety końca nie widać... Darek chodzi na popołudniu do pracy, a ja walczę z robotnikami..&nbsp; Na szczęście jesteśmy już u siebie, wszędzie dobrzę, ale w domu najlepiej... Jednak najważnieższe, że Ada w domu i jest znacznie lepiej..<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 09 Aug 2010 23:28:55 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[jest jest jest.................]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=247&title=jest-jest-jest.................]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=247&title=jest-jest-jest.................]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Wczoraj Ada wr&oacute;ciła i przyczaja się do domu.. A my na nowo staramy się jej nauczyć, przez rurkę z&nbsp; balonem Adulka nie wydaje dźwięk&oacute;w więc uczymy się siebie od początku.. Jednak najważniejsze, że już możemy cieszyć się sobą.. Zn&oacute;w jesteśmy na wakacjach u dziadk&oacute;w na wsi, bo u nas trwa remont... Pozdrawiamy wszystkich i teraz powoli będziemy dochodzić do pełni sił, dobrze, że jeszcze miesiąc wakacji przed nami,<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Fri, 30 Jul 2010 16:27:03 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[oby tak dalej...]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=246&title=oby-tak-dalej...]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=246&title=oby-tak-dalej...]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Adka w dobrej formie i jak dobrze p&oacute;jdzie w czwartek wychodzi do domu...Kamień spadł mi z serca, bo męczy się już tam bidulka... Na szczęście nie płacze, ale tęskni, a mnie boli serce, że nie mogę sobie z nią pogadać. Rura z balonem wszystko popsuła Ada też nie wie co się dzieje stara się wydać dźwięk i nic. Wiadomo nie był to język zrozumiały dla obcych, ale my się dogadywaliśmy.&nbsp;&nbsp; Powiem Wam, że rozłąka z Adą&nbsp; bardzo mnie wypala, nie mogę znaleźć sobie miejsca.. Nic nie robię, bo cały czas myślami jestem przy jej ł&oacute;żeczku... Ale jeszcze tylko dwie noce...<br />

</span></span></div>
<span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"> <br />
<div style="text-align: justify;">Jednak ciężko mi dziś, bo Ada zdrowieje, a na jej sali dziś rodzice się żegnają z c&oacute;reczką.. Wiem, że i kiedyś i nam przyjdzie, bo choroba Ady do tego zmierza, Smoczysko nie ubłagalnie odbiera nam złudzenia. Kiedy w nocy Ada tak słabła, modliłam się Boże jeszcze nie teraz.. Nigdy nie przygotuję się na jej odejście choć wiem, że to nieuchronne. Nie jestem pogodzona z jej chorobą, a co dopiero ze śmiecią. Zapewne wielu z Was napiszę, że nie powinnam tak pisać, ale w jej stanie nigdy nie wiem, czy to nie ostatni wsp&oacute;lnie spędzony dzień..<br />
Pobyt w szpitalu zn&oacute;w uświadomił mi ile dzieci choruje i, że każda choroba dziecka, każda śmieć jest niesprawiedliwa. . Powiem Wam, że ja cały czas się zastanawiam jak cel jest w cierpieniu Ady.. ? Pewnie nigdy się nie dowiem, ale co ja bym dała, żeby ona była zdrowa.. I zazdroszczę każdemu zdrowego dziecka..</div>
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Tue, 27 Jul 2010 21:51:17 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[A może chora tylko w niedzielę...]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=245&title=a-moze-chora-tylko-w-niedziele...]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=245&title=a-moze-chora-tylko-w-niedziele...]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Dziś po raz kolejny jechałam z duszą na ramieniu do szpitala.. Bałam się kolejnych złych wieści i stanu Ady, bo&nbsp; wczoraj była zn&oacute;w jakaś niewyraźna.. Ale humor jej dopisywał co i mnie pozytywnie nastawiało do życia. Ada zaczyna powoli wchłaniać jedzonko, mniej się zalewa i Akcja serducha 140 -150, oby tak dalej... Pooglądałyśmy bajeczki i teledyski poczytałam jej książeczki i podała jak kawka po 19.00... Miejmy nadzieję, że już tylko będą takie wieści i że Ada nie lubi weekend&oacute;w.... Podobno m&oacute;j ranny ptaszek budzi się prze 6.00 rano i dzielnie bez drzemki wytrzymuje cały dzień.. Aż strach się bać, co będzie w domu, bo mama ostatnio wstaje ok 9.00.. Pewnie będziemy chodzić spać po bajce.hahahhaha zresztą nie ważne byle tylko wszyscy w domu..<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 26 Jul 2010 21:03:07 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Doliniarsko ]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=244&title=doliniarsko-]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=244&title=doliniarsko-]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Tkwimy nadal&nbsp; w szpitalu i czekamy na lepsze czasy.. Piszę, że tkwimy bo ja jakoś nie mogę się oderwać myśli od Ady i jej stanu zdrowia. M&oacute;wię Wam idzie oszaleć jeden dzień jest znakomity i obiecujący potem przychodzi załamanie i KOLPS. Musimy czekać i ją obserwować,&nbsp; czy trawi, czy nie gorączkuje, czy całe mn&oacute;stwo innych czynnik&oacute;w. Nie ma co ładne mamy szpitalne wakacje.. A dziś właśnie zaczyna się czwarty tydzień szpitalny :( :(..&nbsp; Wczoraj niestety zn&oacute;w podniosły się wskaźniki zapalne i Ada&nbsp; markotnieje. To też czekamy dalej, bo zn&oacute;w jest niespokojna i pojawiła się wysoka akcja serca.. Ja natomiast zakręcam się coraz bardziej dom szpital, szpital dom &ndash; remont, kurz, pranie ręczne bo pralki nadal brak i tak w k&oacute;łko Macieju. &nbsp; </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sun, 25 Jul 2010 13:11:13 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Po japońsku ]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=243&title=po-japonsku-]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=243&title=po-japonsku-]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">No i co by tu napisać... Na pewno to, że jest lepiej, stany zapalne się zmieszają, Ada wygląda znacznie lepiej i z chęcią ogląda bajki na laptopie. Niestety stan gorączkowy powyżej 38 stopni się&nbsp; utrzymuje i nie można go zbić.&nbsp; Okłady z zimne i leżenie na golaska niestety nie pomaga zbytnio.. Gł&oacute;wną przyczyną pozostania w szpitalu, jest zapalenie błony śluzowej żołądka, no bo przecież tego jeszcze Ada nie miała w swej karcie chor&oacute;b. Dziś na szczęście jest spokojna i nawet nie grymasi z powodu stanu gorączkowego..I oby z dnia na dzień były coraz lepsze wyniki... Dziękuję za wsparcie blogowe, telefoniczne, sms-owe i pozytywne myśli.. </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Wed, 21 Jul 2010 17:52:19 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ i już był w ogr&oacute;dku, już witał się z gąską...]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=242&title=-i-juz-byl-w-ogrodku-juz-wital-sie-z-gaska...]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=242&title=-i-juz-byl-w-ogrodku-juz-wital-sie-z-gaska...]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Ach dawno nie pisałam, ale brak mi sił, a czas tak szybko ucieka. Adka od soboty jakaś niewyraźna, dziś podłączyli ją pod sw&oacute;j sprzęt.. I teoretycznie miała wyjść jutro, ale pojawiła się temperatura od wczoraj. A dziś, zn&oacute;w stan podgorączkowy i się&nbsp; utrzymuje, toteż czekamy, może w piątek. Ja powiem szczerze boję się jej zabrać niedoleczonej do domu. Bo lekarze daleko!!! Niby wskaźniki zapalne w normie, ale dziś usunięto jej wkł&oacute;cie centralne i czekamy.. </span></span></div>
<span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">
<div style="text-align: justify;">Jest wiele zmian rura z balonem, zupełnie nowy tryb wentylacji no i widać jeszcze u niej niezadowolenie w oczach do tego skakająca saturacja 92-100 i tętno 180.. Tyle bym chciała napisać, ale słowa mi się nie kleją, dopadło mnie mega zmęczenie, albo jakiś totalny leń.. Jutro napiszę co u nas dalej..&nbsp;</div>
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 19 Jul 2010 22:50:34 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[z dnia na dzień ]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=241&title=z-dnia-na-dzien-]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=241&title=z-dnia-na-dzien-]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Stan Ady stabilizuję się z dnia na dzień, jednak większość czasu przesypia i dobrze, bo nie denerwuje się tak bardzo, gdy nas nie ma..
<div style="text-align: justify;">Dziś dla obserwacji serduszka, założono Aduli Holtera na dobę, bo trzeba wyjaśnić jej skrajne stany od 200 do 75 akcja serca.. <br />
Ja krążę między domem, pracą, a szpitalem i tylko te upały dają mi się we znaki, ale co tam ja... Te biedne upocone dzieciaczki achhhhhhh, ale dziś popadało i ochłodziło się troszkę..</div>
<div style="text-align: justify;">Niestety zn&oacute;w dowiedziałam się o kolejnej dw&oacute;jce dzieciz SMA I, w naszej okolicy..&nbsp; Nawet mamy kolegę&nbsp; obok z naszym schorzeniem oj jak ciężko człowiekowi na sercu.</div>
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Tue, 13 Jul 2010 18:25:32 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Z nowości]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=240&title=z-nowosci]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=240&title=z-nowosci]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">W sumie nie ma nowości, jedno co jest  pewne jest lepsza osłuchowo.. MA prowadzone kompleksowe badania ma każdym  polu, więc wyjdzie przebadana wzdłuż i szerz..&nbsp; Ja osobiście osłabłam z tych upał&oacute;w i nerwy dały o sobie znać. Nie mam sił pisać siedzieć i ciągle bym spała KOSZMAR. Ada jakoś znosi rozłąkę, ale reaguje podwyższoną akcją serca, ale wyciszona zasypia - a sen to jedno z lepszych lekarstw. <br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sat, 10 Jul 2010 15:20:12 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Pozdrowienia]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=239&title=pozdrowienia]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=239&title=pozdrowienia]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Jeszcze gorączkowe, ale pozdrowienia Adule śle wszytskim
<div style="text-align: center;"><img height="240" width="320" src="/uploads/image/haa/P7070815.JPG" alt="" /><br />
&nbsp;</div>
<div style="text-align: justify;">Ada dzielnie znosi rozłąkę, bedzie kompleksowo przebadana, łącznie z rezonansem, ECHO serduszka i wszelakie badania jakie można jej wykonac w szpitalu...Jeszcze jest słabiutka, ale Nodi już dziś ja zainteresował, wie powoli wraca... .</div>
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Wed, 07 Jul 2010 19:03:51 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[ufffffffffffffffffffff]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=238&title=ufffffffffffffffffffff]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=238&title=ufffffffffffffffffffff]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Tak bym rzekła Ada w dużo lepszej formie.... Nie płacze i jest zadowolona, choć jeszcze osłabiona, ale z zainteresowaniem ogłada wszelkie sprzęty na oddziale, są zdecydowanie atrakcyjniejsze, niż mama i tata.. Mi spadł kamień z serca, bo Ada ma tu wspaniała opiekę, niestety przez balonik nie gada, ale poczekamy zobaczymy, na razie oczy jej krążą wkoło i najwspanialsze są pompy infuzyjne i kolorowe respiratory, no i odgłosy na korytarzu...tyle na dziś jutro wezmę Aparat i wstawię Wam fotki. &nbsp; </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Tue, 06 Jul 2010 19:43:59 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Adka w Poznaniu]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=237&title=adka-w-poznaniu]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=237&title=adka-w-poznaniu]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Ada na oddziale OIOM w Poznaniu... Drogę karetką zniosła dość dobrze, gorzej ze mną, bo moja choroba lokomocyjna dała upust po 20 latach.. Chyba wysiadły mi nerwy pan kierowca musiał się zatrzymać, a jak poszłam do przysłowiowej &quot;Rygi&quot;.. Oj koszmarnir sie czuję.. Ale nie o mnie ta opowieść... Adulka niestety jest słaba, wykończona tymi skokami saturacji w nocy. Nie chce na nas patrzec i nie ma z nią kontaktu taka padnięta. Oczy ma wlepione w jedno miejsce i chwilami lapie fazę, ale ciężko. Ada jest na oddziałowym respiratorze z nawilżaniem i ma założoną rurkę z mankietem na czas infekcji.. Dziś zostawiliśmy ją w bezpiecznym miejscu, bo czeka ją sporo badań i podrań... Teraz chwilę siedzimy u Marceliny i jedziemy do domu.. Dziękuję za wsparcie i modlitwę..,</span> </span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 05 Jul 2010 20:41:18 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[czekamy]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=236&title=czekamy]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=236&title=czekamy]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">czekamy na decyję czy przewieź Adę na OIOM w Pozaniu, o 12.00 bedzie już coś wiadomo.. Ada słaba, ale saturacja nie spada.. Cały czas połączona jest do tlenu, a ja ryczę jednak wiem, że tam będzie bezpieczniejsza, ale przeraża mnie ta odległość.. Długo udało nam się wytrzymac bez szpitala to sukces, jednak jak każdej matce pęka mi serce.. I zn&oacute;w zadaje sobie to cholerne pytanie co przeoczyłam.. Jakże dziękuję za szybka reakcję naszei anestezjologa sa wspaniali ludzi na&nbsp; świecie.. Chyba potrzeba nam wiele wsparcia, bo brak sił..<br />
<br />
<br />
<span style="color: rgb(128, 0, 0);"><span style="font-size: x-large;">Jedziemy na OIOM do Poznania na Szpitalną, tam Adę znają, tylko my nie bedziemy mogli zostać...Ale trzeba być dobrej myśli...<br />
</span></span>
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 05 Jul 2010 09:36:39 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[iiiiiiii szpital]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=235&title=iiiiiiii-szpital]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=235&title=iiiiiiii-szpital]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">Niestety upały dały się we znaki Adka w szpitalu zakleiła nam się nam maxa a co za tym idzie zapalenie płuc.. Wpiątek CRP nieskie nis szara balada i z zapaleniem.. Siedze z nią bo jesteśmy w Tomyślu, dzięku Bogu ansteziolog nasz hospicyjny przujechał w 20 min i stwierdził, że niestety nie ma na co czekać. Teraz jest po antybiotyku i zanęła choć nadal niespokojna ale wydzielina się ruszyła i schodzi.. nie pisze więcej, bo brak weny o tej godzinie.. Trzymajcie za nas kciuku i w og&oacute;le...<br />
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 05 Jul 2010 01:02:04 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Wywczasy]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=234&title=wywczasy]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=234&title=wywczasy]]></guid>
<description><![CDATA[<span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Ogłaszam chwilowy zast&oacute;j blogowy... <br />
1.Ada zdrowa<br />
2.Matka chora &ndash; alergia (gardło, katar, łzy, głowa, i cała reszta )<br />
3.Ojciec całe dnie w pracy <br />
4.My z Adą na wsi u moich rodzic&oacute;w<br />
5.Na &bdquo;wywczasach&rdquo; u dziadk&oacute;w na wsi i choć jest internet bezprzewodowy brak zasięgu). Łapie go na środku podw&oacute;rka i laptopem nad głową... czyli wpisy będą kiepskie<br />
6.Adzie nie podoba się wieś... Tyle na dziś paaa <br />
</span></span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 21 Jun 2010 17:13:03 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Nareszcie....]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=233&title=nareszcie....]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=233&title=nareszcie....]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">No i minął weekend bez męża, zawsze kiedy wyjeżdża ogrania mnie nostalgia.. Teraz czekam na mężunia, bo za chwilę już będzie.. Smutno mi, było bez niego, chyba za mocno się uzależniłam od mężunia &ndash; ale czy to złe...? To chyba strach, i lęk samotności. Boję się samotnych nocy z Adą, bo nieobliczalne Smoczysko tylko czyha, aż się zagapię..&nbsp; <br />
Jego wyjazdy skłaniają mnie do rozmyślań,&nbsp; nie zawsze dobrych, bo w samotności głupoty przychodzą do głowy.. ach maruda ze mnie...<br />
Moja babcia mam swoje przysłowie &bdquo; Chłop w chałupie to, wrz&oacute;d na d...&rdquo;, ja jednak się z nim nie zgadzam. Chyba, że to się odczuwa po kilkudziesięciu latach małżeństwa.. Bardzo mi brakowało, Darka i choć to tylko trzy dni, to jak zawsze za długo. Ostatnio czekam na jakiś urlop, bo mijamy się, nie wiem co się stało jakieś fatum. Ciężko jest pracować nawet na p&oacute;ł etatu i ogarniać naszą jakże inną codzienność..Nie wiem, leniwa się zrobiłam, bo niezorganizowana wiem, że jestem, ale to pierwsze to juz grzech. Nie mogę się odnaleźć, chyba po tej długiej zimie i tej koszmarnej pogodzie. Ostatnio, coraz częściej zauważam, że z Darkiem musimy sobie wystarczyć za wszystkich..&nbsp; On mi za przyjaci&oacute;łkę, z kt&oacute;rą się plotkuje o babskich sprawach.. A ja jemu za kumpla od męskich spraw.. No nic w sumie to fajne... ale....<br />
Może naprawdę jesteśmy, tą jedną duszą, kt&oacute;ra rozdziela się przy urodzeniu i potem&nbsp; szuka swojej połowy... Może my, to te dwie powłoki identyczne pomarańczy, nie mogące&nbsp; żyć bez siebie. W końcu &bdquo;o ironio&rdquo; genetycznie cholerka jesteśmy identyczni. I oby to nigdy się nie zmieniło. </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sun, 13 Jun 2010 23:31:48 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Słomiano!!!!]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=232&title=slomiano]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=232&title=slomiano]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Wczoraj odbyła się wymiana rurki z nowym lekarzem, byłam nad wyraz spokojna, Ada też odbył się sprawnie bez nerw&oacute;w. Jak do wiele zależy od nastawienia do lekarza, i podejścia lekarza do pacjenta. Po prostu komfort wymiany rurki, naprawdę czuła się bezpiecznie przy nowy m lekarzu.. Pan doktor, wprowadza zmiany w ustawianiach Adulowego respiratora i powiem szczerze, nie ma przeciek&oacute;w. Dziecko śpi spokojniej i więcej gada.. Może w niedługim czasie pojawi się jakieś oczywiste i zrozumiałe dla nas słowo.. <br />
<br />
Od dziś zn&oacute;w&nbsp; jestem słomianą wdową, Darek wyjechał na festiwal, a my z Adą w domu. Smutno mi, bo często z min jeździłam na takie wypady... Ach integracja, poznawanie innych ludzi&nbsp; taki luz. Wyobrażaliśmy sobie, że jak Adka podrośnie będzie tańczyć w zespole ludowym, śpiewać i jeździć z tatą. <br />
Powiem Wam, marzę, że stanie się cud w postaci leku, przeszczepu, wynalazku&nbsp; i Ada wstanie, na własne n&oacute;żki.. Jednak badania są jeszcze daleko, daleko do&nbsp; odkrycia. Takie chwile uświadamiają mi, jak bardzo jesteśmy ograniczeni ze względu na sprzęty Ady.. Zazdroszczę wszystkim NORMALNOŚCI, kiedy wychodzę na balkon widzę uśmiechniętych ludzi szlak mnie trafia. Małe dzieci biegające na placu zabaw i uśmiechniętych rodzic&oacute;w. Ach ta NORMALNOŚĆ, jakże oczywista dla innych, a nie osiągalna rodziny z niepełnosprawnym dzieckiem.. Staramy się jak możemy, żyć zgodnie z sobą jednak ogranicza nas tak wiele.. Jednak mam nadzieję, że dzięki własnemu uporowi i sile woli się troszkę się oderwiemy.. Ale to trudne, Smoczysko z dnia na dzień niebłagalnie zjada Adulę, bez jakichkolwiek skrupuł.. &nbsp;<br />
Tyle się zmieniło od jej urodzin, chwilami się zastanawiam jak my to wszystko przeżyliśmy, a co przed nami wie tylko Najwyższy.. I niech będzie łaskawy dla nas w najbliższej przyszłości.. </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Fri, 11 Jun 2010 22:40:41 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Weekendowo = gorączkowo!!]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=231&title=weekendowo--goraczkowo]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=231&title=weekendowo--goraczkowo]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">No i czar wiosennego słońca minął jak za dotknięciem czarodziejskiej r&oacute;żdżki, ale na chwilę... Jak tylko zacznę się cieszyć, to coś się wydarza., bo za pięknie nie może być..&nbsp; Sobota przywitała nas stanem podgorączkowym u Ady oraz nadmiarem wydzielimy.. Zawsze tak jest gdy tylko pojawi się gorączka ja już nauczona zachowania Ady zaraz zbijam&nbsp; temperaturę, bo nawet&nbsp; 37,2 to dla niej dużo!!&nbsp; Sytuacja już w niedzielę była opanowana, ale niestety słoneczny weekend&nbsp; spędziliśmy w domu.. Jednak nie było nudno, odwiedzili nas Marta, Marcin i czteromiesięczny Michałek - Ada nadal zazdrosna o małe dzieci.. Dzięki kochani zapraszamy częściej. A my z Darkiem spragnieni rozm&oacute;w i wymiany wrażeń nie tylko z sobą nie mogliśmy się nagadać z gościmy. Miło jest spotkać się z sympatyczną rodzinką. My oczywiście rozpieszczaliśmy i nosiliśmy malucha, takie z nas wariaty na małe dzieci, ale On to lubi... Zresztą obydwoje przepadamy za dziećmi w każdym wieku. Ja z racji zawodu, Darek tez ma wielki dar pozyskiwania dziecięcych uśmiech&oacute;w. A Maluch bardzo towarzyski za rodzicami, po prostu słodki Ciastek.. Dziś już Adula zadowolona ogłada bajki, a w oczach pojawiła się chęć do życia. Jakoś czym Ada większa i więcej rozumie mi ciężej na sercu. Nie myślę o przyszłości, bo mnie przeraża, jak SMOCZYSKO ją zjada, ale nie będę się rozczulać nad sobą. Choć niestety r&oacute;wieśnicy Ady źle na mnie działają ostatnio uświadomiłam sobie, że kiedy zaczynałam pracę w przedszkolu dostałam do grupy 2,5 latki i były takie samodzielne i tak bardzo..... Oby jutro było lepsze...No i burza u nas za oknem, ach jaka ta pogoda zmienna, potem&nbsp; nie ma&nbsp; co się dziwić, że człowieka szlak trafia!!!!!!!!!!<br />
</span></span></div>
<div style="text-align: center;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;"><img height="300" width="480" alt="" src="/uploads/image/haa/Pulpit4.jpg" /><br />
Sama słodycz!!!!!!!!!!!!!
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Mon, 07 Jun 2010 14:54:02 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Słonecznie na niebie i w serduchu..]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=230&title=slonecznie-na-niebie-i-w-serduchu..]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=230&title=slonecznie-na-niebie-i-w-serduchu..]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Zmiany , zmiany i jeszcze raz zmiany..Ostatnio troszkę się u nas zmienia pod względem opieki lekarskiej Adulki.. Dzięki Weronice mamie Julki chorej na SMAI, kt&oacute;ra jak Ada jest pod opieką Wielkopolskiego Hospicjum dla Dzieci, mamy nowego anestezjologa!! Weronika dzięki !! To dla nas wielka, wielka zmiana&nbsp; na pozytywne. Pan doktor przemiły człowiek doświadczony w wentylacji domowej dzieci.. Jak się okazało ma pod swoją opieką już dwie dziewczynki z SMAI, Adula będzie trzecia.. Powiem Wam, że kamień spadł mi z serca po pierwszej jego wizycie...Ada ma zmienione ustawiania w respiratorze, jest na nich spokojniejsza&nbsp; i weselsza. Ma zdecydowanie mnie przeciek&oacute;w w nocy co najważniejsze gadulstwo nie zniknęło..Można zmienić ustawienia w domowych warunkach, tak by było korzystne dla dziecka....Będziemy się z Panem doktorem spotykać raz w miesiącu, no dobre i to... No i zostaje z nami nasza fantastyczna pani doktor pediatra, dzięki kt&oacute;rej Ada jest w tak dobrym stanie. We wtorek dzięki właśnie niej&nbsp; Adzie przeprowadzono, badania ECHO, EKG, i prześwietlenie płuc i są jak na jej stan dobre. Więc i u nas zaświeciło słoneczko nie tylko na dworze, ale i w sercu... <br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Fri, 04 Jun 2010 14:29:46 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dzień Dziecka]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=229&title=dzien-dziecka]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=229&title=dzien-dziecka]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><b><span style="color: rgb(51, 153, 102);">Czego życzyć Dziecku w Dniu Dziecka:<br />
czarnych kot&oacute;w na białych przypieckach,<br />
burych kot&oacute;w -<br />
a może i białych...<br />
byle były<br />
i byle mruczały.<br />
<br />
Życzę także Ci dużych okien<br />
ze słonecznym, zielonym widokiem<br />
a nad oknem - gałęzi kasztana<br />
żeby kos miał gdzie śpiewać od rana.<br />
<br />
Życzę rzeki i piasku przy rzece<br />
na wspaniałe, piaskowe fortece.<br />
I poziomek w leśnych kotlinach<br />
drzew, na kt&oacute;re dobrze się wspinać.<br />
<br />
Życzę także Ci koca, nie-koca,<br />
kt&oacute;ry sny Tobie przynosi po nocach<br />
taki koc spełnia wszystkie życzenia:<br />
to się w okręt, to w wyspę przemienia...<br />
bywa też latającym dywanem<br />
by się znowu stać kocem nad ranem.<br />
<br />
I co jeszcze?<br />
Już chyba niewiele:<br />
śmiechu w domu<br />
i lod&oacute;w w niedzielę<br />
i przyjaci&oacute;ł najlepszych na świecie<br />
i wszystkiego, wszystkiego, co chcesz. <br />
<br />
</span></b><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Wszykim Dzieciom i tym dużym i tym małym moc życzeń! A szczeg&oacute;lnie dla Wszytkich naszych blogowych przyjaci&oacute;ł...<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Tue, 01 Jun 2010 10:13:05 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Muchomania........]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=228&title=muchomania........]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=228&title=muchomania........]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Tak jak ptaki powracają z z ciepłych kraj&oacute;w, tak do naszego domu powr&oacute;ciły much.. Jednak ku uciesze naszej c&oacute;rki... Zapewne wyda się ta Wam dziwne Ada domaga się tych potwor&oacute;w bzzzzyczących i latających w k&oacute;łko.. Codziennie rano domaga się otwarcia balkonu, potrafi nawet krzyknąć po swojemu.&nbsp; Nie wiem co fascynującego jest w tych stworzeniach, ale Ada zapatrzone w nie jak w obrazek... Chyba nigdy nie zrozumiem mojego dziecka.<br />
Coś o komunikacji Pani logopeda wprowadziła masaże wewnątrz buziaka i będzie przychodzić do nas dwa razy w tygodniu, co nas bardzo cieszy. Adzie drgnęła dolna warga, niewiele jednak ale przy jej schodzeniu to nie lada wyczyn. Co do konkretnych sł&oacute;w nie ma ich, są dźwięki dość często wypowiadane.. Niekt&oacute;re coś oznaczają, ale czy to tylko nasza rodzicielska miłość pozwala, dopowiedzieć sobie ich znaczenie..&nbsp; Jednak gadulstwo jakieś jest i to nas cieszy, że Ada nie jest bezdźwięczna. Myślę, że z czasem coś małe sł&oacute;wka uda się wypracować. Jednak mięśnie twarzy są bardzo słabiutkie...<br />
Teraz pozostaje nam obserwować muchy &ndash; może Ada MUCHA toa będzie Adulowe pierwsze słowo.. </span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sat, 29 May 2010 12:05:12 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Mamom....]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=227&title=mamom....]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=227&title=mamom....]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: center;"><b><br />
</b></div>
<b><span style="color: rgb(128, 0, 128);">
<div style="text-align: center;"><span style="font-size: medium;">Ona mi pierwsza pokazała księżyc<br />
i pierwszy śnieg na świerkach,<br />
i pierwszy deszcz.<br />
Byłem wtedy mały jak muszelka,<br />
a czarna suknia matki szumiała jak Morze Czarne.<br />
<br />
Noc.<br />
Dopala się nafta w lampce.<br />
Lamentuje nad uchem komar.<br />
Może to ty, matko, na niebie<br />
jesteś tymi gwiazdami kilkoma ?<br />
<br />
Albo na jeziorze żaglem białym ?<br />
Albo falą w brzegi pochyłe ?<br />
Może twoje dłonie posypały<br />
m&oacute;j manuskrypt gwiaździstym pyłem ?</span></div>
</span></b><span style="color: rgb(128, 0, 128);">
<div style="text-align: center;">&nbsp;</div>
</span><b><span style="color: rgb(128, 0, 128);"> </span></b><br />
&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp;&nbsp; Konstatnty Ildefons Gałczyński
<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><br />
</span><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Wszystkim Mamom, ża ich wyjątkowe serce.. Szczeg&oacute;lnie dla mojej dziękuję Mamo, że jesteś!!!<br />
I troszkę egoistycznie, mam dla siebie skryte marzenie, skrywane głęboko w sercu. Mam nadzieję, że kiedyś usłyszę MAMO w Adulkowym słowniku lub jakiegoś innego Skraba... ach marzenia.. Jednak jakie nudne i smutne byłoby życie bez marzeń... W moim pogmatwanym życiu chyba tylko one choć szalone i trwajace chwilę, są odskocznią..</span></span><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Wed, 26 May 2010 11:22:59 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[hmmm, co można hodować na balkonie..]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=226&title=hmmm-co-mozna-hodowac-na-balkonie..]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=226&title=hmmm-co-mozna-hodowac-na-balkonie..]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">To chyba z mojego lenistwa, roztrzepania, a może zmian, jakie nas czekają jednak o nich kiedy indziej. Jednak achhh<br />
Ale właśnie to wyrosło w naszej balkonowej donicy, nie komentuje tego, bo sama nie wiem czy śmiać się czy płakać... Jednak wstawiam to zdjęcie ku rozweseleniu czytelnik&oacute;w,&nbsp; pokrzywy nawet na&nbsp;&nbsp; 2-gim piętrze potrafią rośnąć. I dodam nie potrzeba ich pielęgnować, o podlewniu nie wspomnę... Szkoda, że nie kwitną!!</span></span><span style="font-size: medium;">!!!!<br />
</span></div>
<span style="font-size: medium;"> <br />
<img height="240" width="320" src="/uploads/image/haa/DSC00301.JPG" alt="" />
<div style="text-align: right;"><img height="240" width="320" src="/uploads/image/haa/DSC00302.JPG" alt="" /></div>
<br />
hahahhahahahah<br />
<br />
</span>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sun, 23 May 2010 13:08:40 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Dożwianie, listonosz, złodzieje i zimny maj, ]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=225&title=dozwianie-listonosz-zlodzieje-i-zimny-maj-]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=225&title=dozwianie-listonosz-zlodzieje-i-zimny-maj-]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);"><span style="font-size: medium;">Och i zn&oacute;w jestem bardzo niesłowna. Jakoś przez tą straszną i brzydką pogodę nie mam sił pisać... A do tego nudzimy się jak MOPSY, a mi brak motywacji do życia..Co powoduję bardzo napiętą&nbsp;&nbsp; atmosferę w naszym domu, chwilami mogłabym pozabijać wszystkich, nawet&nbsp; listonosza. Choć było za co, bo chciał wejść na drugie piętro, nie wiem czy z lenistwa ach nie wiem. Jednym słowem wpienił mnie na MAXA, karząc mi zejść na d&oacute;ł. Wszedł na g&oacute;rę, ale nie omieszkał skomentować, że tych paczek do nas ma już dość. Zastanawiałam się czy mu Ady nie pokazać, ale stwierdziłam, że nie będę zniżała się do jego poziomu. A paczki będą dalej, więc zapewne czeka mnie kolejna potyczka słowna z panem L...Kiedyś mi zwr&oacute;cił uwagę, że otwieram drzwi dopiero po piątym czy sz&oacute;stym sygnale domofonu, a Ada miała inhalację czy ją odsysałam, nie pamiętam już, ale doprowadza mnie do WUKANICZNEJ złości. Jak pojawią się kolejne pyły nad Polską to moja sprawka!!!!!<br />
Zn&oacute;w nam z szabrowali samochody, ja nie mam obudowy i urwane lustro, Darek kołpak&oacute;w&nbsp; i lustra, dodam to kolejny raz w tym roku. Po prostu opadają <br />
Ostatnio mieliśmy wizytę z Pana doktora z programu żywieniowego, kt&oacute;ry był bardzo zadowolony z osiąg&oacute;w wagowych Ady. Ja jestem bardzo zadowolona z włączenia Ady to NUTRIMEDU według mnie to bardzo solidna i jak najbardziej nam pomocna instytucja. Czego nie mogę powiedzieć o innych, ale nie będę się denerwować. Przemilczę, bo chwilami krew mnie zalewa obserwując ten zapyziały system. Wracam do meritum sprawy, bo jak zwykle zejdę na drugi plan, (listonosz na jeden raz wystarczy). Pobrano krew Aduli, co jak zwykle trwało bardzo długo, jednak Pani pielęgniarka z NUTRIMEDU to profesjonalistka.. Och gdybym ja&nbsp; zamiast c&oacute;runi mogła oddać krew było by znacznie łatwiej i szybciej. Biedula zn&oacute;w się wycierpiała, a ja odchorowałam to wieczorem, bo przy pielęgniarce starałam się trzymać fason. Na szczęście udało się, wyniki OK, tylko zn&oacute;w POTAS obniżony. Doktor na wspominanej wizycie zaproponował&nbsp; bardziej kaloryczną odżywkę dla Adki. NURRINI ENERGY MULTI FIBRE, to, 1,5 kcal/ml. W codziennej diecie Ady znajduje się jak na razie 280 ml. Preparat jest znacznie bardziej wzbogacony mikroelementy,w tym w Potas, za dwa tyg sprawdzimy na jakim poziomie on utrzymuje się.. <br />
Kochani życzę i sobie i Wam ciepła, zawsze marzyłam o grillowaniu na swoje imieniny, ale ostatnio ciągle pada. A Eweliny tylko dwa razy do roku...&nbsp; &nbsp;<br />
</span></span></div>]]></description>
<pubDate><![CDATA[Fri, 21 May 2010 11:43:34 GMT]]></pubDate>
</item>
<item>
<title><![CDATA[Zwyczajny dzień]]></title>
<link><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=224&title=zwyczajny-dzien]]></link>
<guid isPermaLink="true"><![CDATA[http://www.adawnuk.pl/index.php?page=blog&id=224&title=zwyczajny-dzien]]></guid>
<description><![CDATA[<div style="text-align: justify;"><span style="font-size: medium;"><span style="color: rgb(0, 0, 0);">W deszczowe, marudne majowe dni wymyślamy sobie zabawy, by jakoś przetrwać. Znaczy ja wymyślam, a Ada często patrzy na mnie jak na idiotkę&nbsp; &bdquo;co ta matka zn&oacute;w wyczynia&rdquo; .. Ale ze wszystkich sił chcę, by jej życie, nie ograniczyło się tylko do telewizji, bo ten wynalazek techniki jest dla nie wszystkim. <br />
Oto zdjęcia z DNIA KSIĘŻNICZKI wiem wiem niestety korona tylko papierowa, ale kupi się łądniejszą&nbsp; to byłą koncepcja chwili..</span></span></div>
<br />
<img height="240" width="320" src="/uploads/image/haa/DSC00289.JPG" alt="" /><br />
<div>&nbsp;</div>
<div style="text-align: center;"><img height="240" width="320" src="/uploads/image/haa/DSC00292.JPG" alt="" /></div>
]]></description>
<pubDate><![CDATA[Sun, 16 May 2010 18:29:18 GMT]]></pubDate>
</item>
</channel>
</rss>